Kiedy nadszedł dzień kolejnego spotkania oboje wstali
wyjątkowo wcześnie aby się nie spóźnić. Karlie stała przed szafą szukając w
niej ubrań, które będą w stanie powalić Justina na kolana. Biegała po domu jak
głupia i co chwilę przewracała się o porozrzucane ciuchy. Zjadła olbrzymie
śniadanie i o umówionej porze zbiegła przed budynek, gdzie czekała na nią
limuzyna.
Spokojnym krokiem podeszła do samochodu, którego drzwi momentalnie otworzyły się jej przed nosem. Jej oczom ukazał się Justin. Cmoknęła go w policzek na powitanie i już po chwili siedziała obok niego.
- Seksownie wyglądasz, Mała. – wyszeptał jej do ucha niskim głosem.
- Jak zawsze. – dodała z pewnym siebie uśmiechem, po czym przywitała się z całą resztą ekipy.
Spokojnym krokiem podeszła do samochodu, którego drzwi momentalnie otworzyły się jej przed nosem. Jej oczom ukazał się Justin. Cmoknęła go w policzek na powitanie i już po chwili siedziała obok niego.
- Seksownie wyglądasz, Mała. – wyszeptał jej do ucha niskim głosem.
- Jak zawsze. – dodała z pewnym siebie uśmiechem, po czym przywitała się z całą resztą ekipy.
Przez cały czas w
limuzynie panowała niezręczna cisza. Wszyscy poza Karlie i Justinem spoglądali
przez okna. Tylko tych dwoje ukradkiem spoglądało na siebie. Po wymienieniu
kolejnego spojrzenia Justin zrobił to, o czym myślał odkąd tylko siedział obok
niej. Delikatnym, ale pewnym ruchem położył swoją dłoń na wewnętrznej stronie
uda dziewczyny. Już po chwili zaczął nią jeździć w górę i w dół. Modelka pod
wpływem przyjemności przymrużyła oczy i oparła głowę o szybę, seksownie
odsłaniając przy tym szyję.
- Nie zapędzajcie się aż tak.- powiedział zniesmaczony Scooter wytrącając tym nastolatków z transu.
- Ktoś każe Ci się na to patrzeć?- odpowiedział z przekąsem podirytowany Justin, zabierając przy tym dłoń z uda nastolatki. Jednak Karlie posłała mu radosne spojrzenie na znak, że podobało jej się to i nie ma nic przeciwko, jeśli będzie kontynuował. Jednak Justin zrezygnował z tego i ‘puścił jej oczko’ bardzo pewny siebie. Z resztą jak zwykle.
Po kilku kolejnych minutach przebywania w zagęszczonej atmosferze dotarli na miejsce, w którym miała się odbyć sesja zdjęciowa. Jako pierwszy z limuzyny wyskoczył Justin – szczerząc się w kierunku aparatów fotoreporterów i pozując do zdjęć. Zbulwersowana jego zachowaniem Karlie powoli zaczęła wysiadać z samochodu próbując zwrócić na siebie większą uwagę paparazzich. Przez chwilę walczyli między sobą o główne miejsce w kadrze, delikatnie się przy tym przepychając i spoglądając na siebie złowrogo.
-Odczep się Bieber! To dla mnie tutaj przyjechali! – zmrużyła oczy i popchnęła go w stronę wejścia do ogromnego budynku.
Dziewczyna była oburzona zachowaniem jej nowego znajomego. Nie rozumiała jak mógł tak po prostu wypchnąć ją z kadru. Przecież każdy wie, że to ona jest tutaj ważniejsza i że uwaga fotoreporterów powinna być skupiona głównie na niej. Modelka była zła i bardzo szybko znalazła się w pomieszczeniu przygotowanym do zdjęć. Przywitała się miło z każdym kto w nim był. Większości imion nie zapamiętała i nie było jej z tego powodu jakoś specjalnie przykro. Ważne, że oni znali jej imię.
- Nie zapędzajcie się aż tak.- powiedział zniesmaczony Scooter wytrącając tym nastolatków z transu.
- Ktoś każe Ci się na to patrzeć?- odpowiedział z przekąsem podirytowany Justin, zabierając przy tym dłoń z uda nastolatki. Jednak Karlie posłała mu radosne spojrzenie na znak, że podobało jej się to i nie ma nic przeciwko, jeśli będzie kontynuował. Jednak Justin zrezygnował z tego i ‘puścił jej oczko’ bardzo pewny siebie. Z resztą jak zwykle.
Po kilku kolejnych minutach przebywania w zagęszczonej atmosferze dotarli na miejsce, w którym miała się odbyć sesja zdjęciowa. Jako pierwszy z limuzyny wyskoczył Justin – szczerząc się w kierunku aparatów fotoreporterów i pozując do zdjęć. Zbulwersowana jego zachowaniem Karlie powoli zaczęła wysiadać z samochodu próbując zwrócić na siebie większą uwagę paparazzich. Przez chwilę walczyli między sobą o główne miejsce w kadrze, delikatnie się przy tym przepychając i spoglądając na siebie złowrogo.
-Odczep się Bieber! To dla mnie tutaj przyjechali! – zmrużyła oczy i popchnęła go w stronę wejścia do ogromnego budynku.
Dziewczyna była oburzona zachowaniem jej nowego znajomego. Nie rozumiała jak mógł tak po prostu wypchnąć ją z kadru. Przecież każdy wie, że to ona jest tutaj ważniejsza i że uwaga fotoreporterów powinna być skupiona głównie na niej. Modelka była zła i bardzo szybko znalazła się w pomieszczeniu przygotowanym do zdjęć. Przywitała się miło z każdym kto w nim był. Większości imion nie zapamiętała i nie było jej z tego powodu jakoś specjalnie przykro. Ważne, że oni znali jej imię.
***
- Dobra, ustalmy sobie coś, Mała!- powiedział Justin pewnym
siebie tonem do dziewczyny ściągając z
siebie koszulkę.- to ja tu jestem głównym obiektem westchnień, a na pewno
jestem większą gwiazdą, więc miło by było gdybyś nie wpieprzała się z tą swoją
zgrabną dupą w mój kadr.
Oburzona dziewczyna stanęła przed nim z nie do końca zapiętą koszulą i założyła dłonie na biodra.
Nadal nie mogła uwierzyć, że dali jej garderobę z tym gburem. Była tym totalnie zszokowana i gdyby nie ten szok, na pewno wykłócałaby się o to. Niestety teraz już za późno. Jest skazana przez cały dzień na jakiegoś podrzędnego piosenkarzyka, który uważa się za nie wiadomo kogo.
Zmusiła go by na nią spojrzał i zaczęła mu się śmiać w twarz.
- Ty to jednak udany jesteś Bieber. – klepnęła go po policzku i odeszła zgrabnie kręcąc przy tym biodrami.
Prychnął na nią pod nosem przyglądając się jej zgrabnemu ciału. Zdjął spodnie mając nadzieję, że uda mu się przyciągnąć wzrok dziewczyny. Bardzo chciał, by zwróciła na niego uwagę, żeby potem mógł zniszczyć ją jednym ze swoich banalnych tekstów typu: chciałabyś mi obciągnąć, ale moja wysoka pozycja cię onieśmiela.
Już od ponad roku taki był. Chłodny, oschły, egoistyczny i bezwzględny wobec osób, które mogłyby zagrozić jego pozycji w show biznesie, a Karlie zdecydowanie była taką osobą. Na początku, chłopakowi imponowała jej pewność siebie, ale teraz widzi, że ona ma nie po kolei w głowie. Jak można być tak głupim i uważać się za lepszą od niego. Śmieszyło go to i jednocześnie trochę wkurzało.
Chłopak zdenerwowany faktem, że modelka, nie zwróciła na niego uwagi, odchrząknął.
- Słuchaj modeleczko od siedmiu boleści… Podaj mi te jasne spodnie.
- Słuchaj no, pieprzony Gwiazdorku - powiedziała odwracając się w kierunku chłopaka. Mimowolnie spojrzała na bokserki chłopaka zachęcająco oblizując wargi. Nie spodziewała się takiego wyposażenia u tego idioty. - Masz kurwa nogi, to sobie sam przynieś.
- Jak mówię, żebyś coś zrobiła to masz to kurwa robić! – podszedł blisko nastolatki i złapał ją mocno za podbródek.
O niee.. tego było za wiele – pomyślała dziewczyna.
- Pracowałam z wieloma zapatrzonymi we własne dupy gwiazdami, ale ty jesteś chyba najbardziej pazerną i pozbawioną wy.. – nie dokończyła.
- Nie chcę żebyś źle postrzegała nasze stosunki. Zajebiście mnie kręcisz, ale za dużo robisz wokół siebie szumu, a mnie nie może nic przysłaniać. – po Karlie było widać, że bardzo wkurzało ją to co chłopak mówił. Nie podobała jej się już jego pewność siebie i zadziorność, która wcześniej ją pociągała. Teraz miała ochotę dać mu w pysk.
- Jezu! Jaki ty jesteś żałosny. Pierdolony celebryta się znalazł! Przecież ty nawet śpiewać nie umiesz! Przyznaj się z iloma się już twoja matka przespała, żebyś mógł sobie te swoje pioseneczki nagrywać? – znowu ukrywając złość, śmiała mu się w twarz.
- Latawica!
- Męska dziwka!
Zbliżali się do siebie coraz bardziej. Po kilku wyzwiskach już mocno napierali na siebie swoimi ciałami.
- Nie wierzę, że wkręcili mnie w takie gówno. Nawet mężczyzny mi nie dali do współpracy tylko jakiegoś niedojebanego chłopca z kompleksami! Nie wierzę, że jesteś tak zadufanym w sobie, pierdolniętym chujem! To ja tu jestem kobietą i to ja będę w świetle reflektorów! Zapamiętaj to sobie, bo więcej razy nie powtórzę! – chciała odejść.
- Zamknij się wreszcie! – chłopak nie wiedząc o tym zatrzymał ją przy sobie.
- Jasne. Dla Ciebie wszystko. – uśmiechnęła się słodko i zbliżyła jeszcze bardziej.– popierdoliło Cię chyba, nie będę się słuchać faceta, który nawet nie potrafi..
Chłopak w tej sekundzie mocno przyciągnął ją do siebie i nachalnie pocałował. Ona natychmiast odwzajemniła pocałunek i po chwili znaleźli się na kanapie stojącej obok. Bieber zaczął rozpinać do końca jej koszulę, nie przestając jej całować. Ona gładziła go po umięśnionych plecach i wtedy właśnie ktoś bardzo gwałtownie otworzył drzwi.
- Znowu to samo! Moglibyście sobie hotel wynająć. Nie mam zamiaru ciągle tego oglądać – Bieber rzucił w niego jakimś przedmiotem, ale Scoot zdążył zamknąć drzwi. Lampka, która była owym przedmiotem, roztrzaskała się na nich. Menager chłopaka otworzył je jeszcze raz. – za 5 minut macie być na zdjęciach. PIĘĆ MINUT!! – wyszedł już na dobre.
- Myślałam Bieber, że ty jakoś konkretniej tu zadziałasz, a tu tylko jakieś pocałunki i to jeszcze słabe. Oh… przeliczyłam się. – wygrzebała się spod chłopaka i zaczęła ubierać się w ciuchy do sesji. Poprawiła fryzurę i założyła buty.
- Rusz się cieniasku, zaraz mamy zdjęcia. – powiedziała i wyszła z pomieszczenia podążając w miejsce gdzie kręciło się mnóstwo ludzi.
Karlie zdawała sobie sprawę z tego, że właśnie ostatecznie go zniszczyła. W sumie bardziej jego męskie ego, ale nie robiło jej to wiele różnicy. Ważne, że wygrała tą bitwę.
W tym czasie Justin leżał na sofie i razem ze swoją urażoną dumą, płakał w duszy.
Oburzona dziewczyna stanęła przed nim z nie do końca zapiętą koszulą i założyła dłonie na biodra.
Nadal nie mogła uwierzyć, że dali jej garderobę z tym gburem. Była tym totalnie zszokowana i gdyby nie ten szok, na pewno wykłócałaby się o to. Niestety teraz już za późno. Jest skazana przez cały dzień na jakiegoś podrzędnego piosenkarzyka, który uważa się za nie wiadomo kogo.
Zmusiła go by na nią spojrzał i zaczęła mu się śmiać w twarz.
- Ty to jednak udany jesteś Bieber. – klepnęła go po policzku i odeszła zgrabnie kręcąc przy tym biodrami.
Prychnął na nią pod nosem przyglądając się jej zgrabnemu ciału. Zdjął spodnie mając nadzieję, że uda mu się przyciągnąć wzrok dziewczyny. Bardzo chciał, by zwróciła na niego uwagę, żeby potem mógł zniszczyć ją jednym ze swoich banalnych tekstów typu: chciałabyś mi obciągnąć, ale moja wysoka pozycja cię onieśmiela.
Już od ponad roku taki był. Chłodny, oschły, egoistyczny i bezwzględny wobec osób, które mogłyby zagrozić jego pozycji w show biznesie, a Karlie zdecydowanie była taką osobą. Na początku, chłopakowi imponowała jej pewność siebie, ale teraz widzi, że ona ma nie po kolei w głowie. Jak można być tak głupim i uważać się za lepszą od niego. Śmieszyło go to i jednocześnie trochę wkurzało.
Chłopak zdenerwowany faktem, że modelka, nie zwróciła na niego uwagi, odchrząknął.
- Słuchaj modeleczko od siedmiu boleści… Podaj mi te jasne spodnie.
- Słuchaj no, pieprzony Gwiazdorku - powiedziała odwracając się w kierunku chłopaka. Mimowolnie spojrzała na bokserki chłopaka zachęcająco oblizując wargi. Nie spodziewała się takiego wyposażenia u tego idioty. - Masz kurwa nogi, to sobie sam przynieś.
- Jak mówię, żebyś coś zrobiła to masz to kurwa robić! – podszedł blisko nastolatki i złapał ją mocno za podbródek.
O niee.. tego było za wiele – pomyślała dziewczyna.
- Pracowałam z wieloma zapatrzonymi we własne dupy gwiazdami, ale ty jesteś chyba najbardziej pazerną i pozbawioną wy.. – nie dokończyła.
- Nie chcę żebyś źle postrzegała nasze stosunki. Zajebiście mnie kręcisz, ale za dużo robisz wokół siebie szumu, a mnie nie może nic przysłaniać. – po Karlie było widać, że bardzo wkurzało ją to co chłopak mówił. Nie podobała jej się już jego pewność siebie i zadziorność, która wcześniej ją pociągała. Teraz miała ochotę dać mu w pysk.
- Jezu! Jaki ty jesteś żałosny. Pierdolony celebryta się znalazł! Przecież ty nawet śpiewać nie umiesz! Przyznaj się z iloma się już twoja matka przespała, żebyś mógł sobie te swoje pioseneczki nagrywać? – znowu ukrywając złość, śmiała mu się w twarz.
- Latawica!
- Męska dziwka!
Zbliżali się do siebie coraz bardziej. Po kilku wyzwiskach już mocno napierali na siebie swoimi ciałami.
- Nie wierzę, że wkręcili mnie w takie gówno. Nawet mężczyzny mi nie dali do współpracy tylko jakiegoś niedojebanego chłopca z kompleksami! Nie wierzę, że jesteś tak zadufanym w sobie, pierdolniętym chujem! To ja tu jestem kobietą i to ja będę w świetle reflektorów! Zapamiętaj to sobie, bo więcej razy nie powtórzę! – chciała odejść.
- Zamknij się wreszcie! – chłopak nie wiedząc o tym zatrzymał ją przy sobie.
- Jasne. Dla Ciebie wszystko. – uśmiechnęła się słodko i zbliżyła jeszcze bardziej.– popierdoliło Cię chyba, nie będę się słuchać faceta, który nawet nie potrafi..
Chłopak w tej sekundzie mocno przyciągnął ją do siebie i nachalnie pocałował. Ona natychmiast odwzajemniła pocałunek i po chwili znaleźli się na kanapie stojącej obok. Bieber zaczął rozpinać do końca jej koszulę, nie przestając jej całować. Ona gładziła go po umięśnionych plecach i wtedy właśnie ktoś bardzo gwałtownie otworzył drzwi.
- Znowu to samo! Moglibyście sobie hotel wynająć. Nie mam zamiaru ciągle tego oglądać – Bieber rzucił w niego jakimś przedmiotem, ale Scoot zdążył zamknąć drzwi. Lampka, która była owym przedmiotem, roztrzaskała się na nich. Menager chłopaka otworzył je jeszcze raz. – za 5 minut macie być na zdjęciach. PIĘĆ MINUT!! – wyszedł już na dobre.
- Myślałam Bieber, że ty jakoś konkretniej tu zadziałasz, a tu tylko jakieś pocałunki i to jeszcze słabe. Oh… przeliczyłam się. – wygrzebała się spod chłopaka i zaczęła ubierać się w ciuchy do sesji. Poprawiła fryzurę i założyła buty.
- Rusz się cieniasku, zaraz mamy zdjęcia. – powiedziała i wyszła z pomieszczenia podążając w miejsce gdzie kręciło się mnóstwo ludzi.
Karlie zdawała sobie sprawę z tego, że właśnie ostatecznie go zniszczyła. W sumie bardziej jego męskie ego, ale nie robiło jej to wiele różnicy. Ważne, że wygrała tą bitwę.
W tym czasie Justin leżał na sofie i razem ze swoją urażoną dumą, płakał w duszy.
~~~
Dziękujemy za wszystkie komentarze i odwiedziny <3
To był właśnie rozdział drugi. Mamy nadzieję, że się podobał i że zostaniecie z nami jeszcze ;)
nasz twitter ---> <karliesworld>.
Jeśli chcesz być informowany napisz w komentarzu swój nick na tt, lub napisz do nas bezpośrednio na twitterze, i sfollowuj nas.
Robimy follow back wszystkim, którzy są zainteresowani informowaniem ;)
Jeśli chcesz być informowany napisz w komentarzu swój nick na tt, lub napisz do nas bezpośrednio na twitterze, i sfollowuj nas.
Robimy follow back wszystkim, którzy są zainteresowani informowaniem ;)
Bardzo miło było nam czytać te wasze komentarze <3 więc jeszcze raz baardzo dziękujemy <3
Love u guys <3
Annie&Juka.
Boże uwielbiam i Biebera i Karlie xD
OdpowiedzUsuńA razem to już wgl są zejebiści.xd ;)
ich teksty. lol :DD
Dobra rozdział był świetny extra zajebisty i czekam na następny ^^^^^^
<333